Codziennie dajemy coś z siebie innym ludziom. Z pobieżnych nawet obserwacji wynika, że niektórym osobom dawanie to przychodzi łatwiej, innym zaś sprawia ono znaczną trudność.
Niektórzy z nas więcej zatrzymują dla siebie, inni natomiast chętniej dzielą się sobą oraz tym, co posiadają. Jaka jest miara dawania? Gdzie leży granica między braniem a dawaniem? Ile z siebie mogę dać innym? A ile od innych mogę przyjąć dla siebie?
Za wyżej postawionym pytaniem kryje się lęk. Podpowiada nam on, że dając, zaczniemy doświadczać pewnej formy niedostatku. Inni będą mieli, nam zaś zabraknie. Ulegając temu lękowi, nieraz troszczymy się głównie o to, by gromadzić. >>>










