Wzrost płacy minimalnej nie oznacza automatycznie lepszego standardu życia.
Gdy podstawowe koszty życia rosną szybciej niż pensja, różnica wychodzi na minus. Prosty przykład: w 2020 roku za minimalną krajową mogłeś kupić około 370 kg chleba. Dziś, mimo wyższej płacy, kupisz około 350–360 kg. Siła nabywcza spadła, choć nominalnie zarobiłeś więcej. Nie chodzi tylko o jedzenie. Transport, ubrania, kosmetyki – wszystko kosztuje więcej. Jeśli masz dzieci, na pewno widzisz, że koszty edukacji i opieki również poszybowały w górę. Domowy budżet zaczyna przypominać gąbkę, która wchłania każdą złotówkę >>>

Pielgrzymka Pracowników Telekomunikacji






